Jestem w “Faustinum” ponieważ… – świadectwa czeskie

Andrea

Wszystko rozpoczęło się w nocy 22 lutego 1998r. W tym czasie jeszcze u nas w Czechach nie był znany „Dzienniczek”, ani Orędzie Miłosierdzia, nawet obraz Miłosierdzia Bożego. Miałam sen. Widziałam Jezusa, który szedł mi naprzeciw. Z Jego serca wychodziło ogromne światło i napełniało mnie głębokim spokojem i cichą radością. Byłam zanurzona w Jego jasności. Obudziłam się i nie wiedziałam co miałby oznaczać ten sen.

Czas mijał… Pewnego dnia, pod koniec roku szkolnego, w czerwcu, jedna z moich studentek ofiarowała mi obrazek Jezusa Miłosiernego. Zaniemówiłam. Był to bowiem ten sam Jezus, którego widziałam w moim śnie. Chciałam się dowiedzieć, skąd pochodzi ten obraz, kto go namalował, jaka jest jego historia. Moje poszukiwania doprowadziły mnie do klasztoru sióstr ZMBM w Dvůr Králové nad Labem.

Po kilku latach „Dzienniczek” został również przetłumaczony na język czeski. Jakie było moje zdziwienie, kiedy dowiedziałam się, że Pan Jezus w takiej postaci objawił się św. Siostrze Faustynie właśnie 22 lutego. Wtedy mnie olśniło i dlatego wstąpiłam do Stowarzyszenia Apostołów Bożego Miłosierdzia „Faustinum” i zostałam jego członkiem. O swej drodze duchowej nigdy nie wątpiłam. Jestem szczęśliwa, że mogę szerzyć Orędzie Miłosierdzia i przez modlitwę wypraszać łaskę nawrócenia dla biednych grzeszników.

Marek

Jestem w Stowarzyszeniu „Faustinum”, ponieważ wierzę, że Bóg jest miłosierny. On daje nadzieję grzesznikom oraz tym, którzy mają w życiu kłopoty i niestety wybierają rzeczy światowe zamiast Boga. Wierzę, że jednak ci wszyscy zasługują na życie z Bogiem w wieczności. Poznałem, że miłosierdzie zmienia ludzi, dając im tarczę i ochronę przed złem i stwarza lepsze życie na ziemi.