Jestem w “Faustinum” ponieważ… – świadectwa słowackie

Alena

Faustinum jest dla mnie jak moja rodzina. Przyjęłam za swoją misję miłosierdzia: koronkę, godzinę miłosierdzia, dzieło koronki za konających, wyświadczanie uczynków miłosierdzia… Po prostu znalazłam swoje powołanie i jestem szczęśliwa oraz wdzięczna, że z łaski Bożej mogę należeć do tej rodziny.

Andrej

Jestem w Stowarzyszeniu „Faustinum”, ponieważ osobiście doświadczyłem w swoim życiu „interwencji“ Bożego miłosierdzia. Dlatego staram się mówić o doświadczeniu dobroci Boga. Spotkania w Stowarzyszeniu „Faustinum” dodają mi sił i pomagają w dzieleniu się doświadczeniem z drugimi.

Eva

Jestem w Stowarzyszeniu „Faustinum”, ponieważ spotkania w tej wspólnocie oraz konferencje sióstr Matki Bożej Miłosierdzia i księży dodają mi sił do życia, przynoszą wewnętrzny spokój i uczą pokory. Staram się więcej rozmawiać z bliźnimi o Bożym miłosierdziu, bardziej Go poznawać i kontemplować. Staram się praktykować uczynki miłosierdzia i zachęcać drugich do ufności w Miłosierdzie Boże.

Hanka

Jestem w Stowarzyszeniu „Faustinum”, ponieważ Miłosierny Bóg okazał mi i okazuje swoją obecność codziennie, szczególnie w tym trudnym czasie, pokazuje jak bardzo nas kocha i zawsze będzie kochał. Wystarczy zawierzyć Mu przez Maryję w Duchu Świętym.

Jolana

Jestem w Stowarzyszeniu Faustinum ponieważ…

W 1996 roku przyjechał do naszej parafii ksiądz, który mówił nam o miłosierdziu Boga, o Jego miłości, o św. Faustynie, o koronce do MB… 

W drugą wielkanocną niedzielę 7 kwietnia 1997r. ów ksiądz odprawiał Mszę św. chociaż jeszcze nie była ustanowiona niedziela MB. Przed ołtarzem był śliczny obraz Miłosierdzia Bożego. Uderzyły mnie słowa, które cytował z Dzienniczka św. Faustyny, nr 699: Niech się nie lęka zbliżyć do mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat. Miłosierdzie moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani ludzki, ani anielski.

Te słowa wprost przemówiły do mojego serca i zdecydowałam nawrócić się i oddać Jezusowi… Podeszłam do spowiedzi św. i do Komunii św., ksiądz poświęcił mi obraz MB i zaczęłam się codziennie modlić przed tym obrazem. Moje życie powoli zmieniało się…

Pragnęłam bardziej poznać tego Jezusa. Kim On jest? Jaka to moc miłości, która pociąga mnie do Niego? Zakupiłam sobie Pismo Święte i Dzienniczek i codziennie trwałam przy tej lekturze. Do dnia dzisiejszego te książki są moim codziennym pokarmem.

Coraz częściej przystępowałam do sakramentów i moje relacje stawały się coraz bardziej zdrowsze i wolniejsze…

 

Zgodnie ze słowami z Dzienniczka nr 438: Wniknij w tajemnice moje i poznasz przepaść miłosierdzia mojego ku stworzeniom i niezgłębioną dobroć moją i tę dasz poznać światu, pragnęłam wspólnoty i poznawania mego Boga…

W dniu 10 maja 2003r. przyjęłam zaproszenie do Stowarzyszeniu Faustinum i zostałam woluntariuszem. Rok później 4 września 2004r. zostałam przyjęta na członka i rozpoczęłam 4-letnią formację. Do tej pory doświadczam piękna bycia w tej wspólnocie również dzieki o. Arturowi Ciepielskiemu i siostrom z koszyckiej wspólnoty ZMBM. 

Bezcennym skarbem dla naszej wspólnoty i parafii są relikwie św. Faustyny, które otrzymaliśmy 7 czerwca 2014 roku. Od tej pory Siostra Faustyna jest naszą opiekunką, przewodniczką i pomocą w drodze do Boga. 

Nie umię sobie wyobrazić życia bez Boga. Uwielbiam Go za Jego miłosierdzie i cierpliwość nade mną oraz za niepojętą miłość, którą mnie pociąga ku sobie…

By dziś Jezus mógł chodzić po naszej ziemi, potrzebuje moich nóg, rąk, serca. To wszystko otrzymałam by śpieszyć z pomocą do biednych, nędznych i wyświadczać im miłosierdzie przez słowo, czyn i modlitwę.

Po 24 latach wydaję świadectwo o tej relacji, do której zostałam zaproszona, którą przeżywam… Dzięki łasce Bożej mogę mówić o Bogu, którego poznałam i świadczyć o Nim, by również inni osobiście doświadczyli Jego nieskończonego miłosierdzia i spotkali miłosiernego Pana.

Jezu ufam Tobie!

Jozef

Jestem w Stowarzyszeniu „Faustinum”, ponieważ potrzebuję Miłosierdzia Bożego i od dawna pragnąłem jeszcze bardziej czcić Miłosierdzie Boże. Szukałem, poznawałem, modliłem się i otrzymałem w darze możliwość zostania członkiem Stowarzyszenia „Faustinum” – i jestem nim. Jestem bardzo wdzięczny Jezusowi.

Juraj

Jestem w Stowarzyszeniu „Faustinum”, ponieważ…      

Jestem w Stowarzyszeniu „Faustinum”, ponieważ znajduję w nim zachetę do wyświadczania dobra, miłości i miłosierdzia przez czyn, słowo i modlitwę. Mam 74 lat i jako organista służę 52 lata. Podczas Mszy św. słyszałem sporo homilii, wykładów, myśli. Moja decyzja wstąpienia do Stowarzyszeniu „Faustinum” dojrzewała kilka lat. W czasach komuny byłem zaangażowany w Kościele podziemnym i dystrybuowałem potajemnie prasę i książki katolickie. 

Po upadku komunizmu na Słowacji w 1989 roku przez trzy lata byłem we wspólnocie Koinonia św. Jana Chrzciciela w Koszycach, w której uczęszczałem w szkole biblijnej.

W sierpniu 2009 roku wziąłem udział w dniach skupienia w naszej parafii, które prowadził ks. wikary Milan Supek oraz s. M. Clareta ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Wówczas również powstała wspólnota Faustinum w naszej parafii. Od razu zostałem woluntariuszem Stowarzyszenia.  Skończyłem 4-letnią formację i w 2016 roku zostałem członkiem Stowarzyszenia „Faustinum”. Uroczystą ceremonię przyjęcia celebrował w Koszycach Ks. bp Stanislav Stolárik wraz z siostrami ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia ze Słowacji i z Polski. Dziękuję Bogu, iż mogę być w Stowarzyszeniu „Faustinum”, ponieważ mam wyjątkową okazję zgłębiać duchowość i misję św. Siostry Faustyny, która wywiera ogromny wpływ na moje życie duchowe. W Sabinowe nasza wspólnota zbudowała Kaplicę pw. Miłosierdzia Bożego, przy której spotykamy się co piątek i modlimy Koronką do Miłosierdzia Bożego. Włączyłem się również w dzieło Koronki za konających. 

Na codzień żyję z tych oto myśli św. Siostry Faustyny z jej Dzienniczka: 

Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopokąd się nie zwróci z ufnością do miłosierdzia mojego (Dz. 300).

Dusze, które szerzą cześć miłosierdzia mojego, osłaniam je przez życie całe, jak czuła matka swe niemowlę, a w godzinę śmierci nie będę im Sędzią, ale miłosiernym Zbawicielem (Dz. 1075).

Zadaniem twoim jest zdobywać mi dusze modlitwą i ofiarą, zachęcaniem do ufności w miłosierdzie moje (Dz. 1690).

JEZU UFAM TOBIE! 

Mária

Jestem w Stowarzyszeniu „Faustinum”, ponieważ wydaje mi się, iż całe życie i misja św. Faustyny, którą poznałam z jej Dzienniczka, jest również moją drogą życiową i wskazuje kierunek mojemu życiu. „Faustinum” jest dla mnie drogą życia, siłą i nadzieją.

Marta

Jestem wdzięczna za Stowarzyszenie Faustinum, do którego zostałam powołana,  powoływana stopniowo, poznając orędzie Miłosierdzia objawione św. Siostrze Faustynie. Z czasem pojawiło się we mnie gorące pragnienie udziału w charyzmacie szerzenia orędzia Miłosierdzia oraz bycia we wspólnocie, w której mogłabym dzielić się wzajemnie doświadczeniem oraz trudnościami napotykanymi na drodze głoszenia orędzia współczesnemu światu, szczególnie w rodzinach. Po kilku latach wolontariatu podjęłam decyzję o członkostwie. Zostałam członkiem Stowarzyszenia 29 października 2011 r. Postrzegam członkostwo jako niełatwą misję, która nadal trwa. 

Jestem wdzięczna Bogu za siostry posługujące w Stowarzyszeniu, za ich wsparcie, za powołanie, za modlitwę i działalność w formie książek, tłumaczeń oraz video na stronie  internetowej Faustinum. Niech Wam Bóg błogosławi i otwiera nasze serca oraz serca tych, do których kierowane jest orędzie.

Patrik

Jezu ufam Tobie!

Jestem w Stowarzyszeniu Faustinum, ponieważ miłosierdzie Boga wszechmocnego jest Jego największym i najpiękniejszym przymiotem i przez świadectwo świętej Siostry Faustyny jest ono żywe, poznawane i uwielbiane w tym Stowarzyszeniu. Jest to również wspólnota, która się modli o miłosierdzie i wyświadcza go, żyje w obecności Jezusa oraz stara się być miłosierna jak On. Jestem bardzo wdzięczny całemu Stowarzyszeniu za formację do poprawnego nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego oraz za to, iż formacja oparta jest na Piśmie Świętym, Dzienniczku i dokumentach papieskich. Przez to ponownie poznawałem mojego Boga. Ponieważ mam w rodzinie trudną sytuację, to jestem jakby „zmuszany” coraz bardziej ufać Jezusowi i wyświadczać miłosierdzie, co jednak napełnia mnie spokojem i wewnętrzną radością.

Marta

Jestem w Stowarzyszeniu Faustinum ponieważ zainteresowałam się przeżywanym razem z Jezusem życiem św. Siostry Faustyny oraz Jezusowym orędziem dla niej i dla całego świata. Faustyna uczy mnie nieustannie, jak objawiać i przekazywać Miłosierdzie Boże w codzienności oraz w relacjach z bliźnimi.

Silvia

Jestem w Stowarzyszeniu Faustinum, ponieważ bycie apostołem Bożego miłosierdzia jest dla mnie nieustannym zaproszeniem do bycia miłosierną wbrew wszystkiemu co trudne, co przynosi ból i powoduje cierpienie. W Sercu Jezusa jest moje nowe mieszkanie – tak jak dla wszystkich zagubionych, nędznych i grzesznych. Dlatego błagam o miłosierdzie dla wszystkich, którzy go najbardziej potrzebują. Jest ono źródłem naszej prawdziwej wartości. Uczę się żyć w Bożej obecności i być żywym świadkiem Chrystusa. Uczę się kochać Go w cierpiących – dla mnie to są Jego żywe dotknięcia…  On pochyla się nade mną a ja pragnę pochylać się nad drugimi… W słabości uczę się bardziej ufać.

Zlatica

Po doświadczeniu ciężkiej choroby, dzięki Bogu poczułam pragnienie jeszcze głębszego zbliżenia się do Boga i pogłębienia swojej wiary. Wówczas moja serdeczna przyjaciółka, która przez cały czas otaczała mnie swoją modlitwą i pomocą, zaprosiła mnie na spotkanie Stowarzyszenia „Faustinum”. Zaraz po pierwszym spotkaniu dziękowałam Jezusowi za Jego prowadzenie. Dzięki formacji ojca duchowego i sióstr, które z entuzjazmem opowiadają o życiu św. Siostry Faustyny, jak również dzięki czytaniu Dzienniczka, poznawałam tajemnicę Miłosierdzia Bożego. Każdgo kolejnego spotkania oczekuję i nim się cieszę, gdyż we wspólnocie znalazłam sporo „dusz bliźniaczych”. 

Czuję  w sercu, że ta moja decyzja owocuje. Staram się praktykować uczynki miłosierdzia względem bliźnich. I co najważniejsze – kiedyś prosiłam: Jezu, chcę Ci zaufać. Teraz mówię: Jezu ufam Tobie!