Zawierzenie – Świadectwa

Wojciech: Dziękuję za te piękne chwile z rozważaniami. Wypowiadane słowa pełne ufności i miłości dzień po dniu dawały nadzieję na odkrywanie i spotykanie Miłosiernego Pana Jezusa i Maryi. One przenikały do głębi serce i wzruszały. Zdejmowały warstwa po warstwie naleciałości życia. One są jak światło latarni morskiej, która wskazuje drogę do portu. Często w ciemności i na wzburzonym morzu.

Serdeczne Bóg zapłać Siostro!

Za Twoim wezwaniem pod koniec każdego odcinka powtarzam: Jezu ufam Tobie! Maryjo Tobie się zawierzam!

Dariusz Świder: Zakończyłem dziś rozważania –zawierzenie się Miłosierdziu w czasie próby – były dla mnie w pewnym sensie rekolekcjami w Miłosierdziu Bożym a za przyczyną Trójcy Świętej i Matki Bożej Miłosierdzia- powierzyłem całego siebie, swoje ciało i duszę Bożemu Miłosierdziu. Prosząc  Matkę Bożą by wzięła mnie pod swoją matczyną opiekę – zawierzyłem się Jej matczynej opiece. Z darem modlitwy. 

José Martín Murillo S y Aura Segura Bonilla  (Rodzina Murillo Segura):

Pochodzimy z Kostaryki i dzielimy radość z  tego 30 dniowego przygotowania do Zawierzenia się Miłosierdziu Bożemu przez Maryję. Pięknie jest dzielić się z ludźmi, którzy pragną poznawać i kochać Boga, ufać  Miłosierdziu Boga w tych trudnych duchowo czasach, w których wielu wątpi, bluźni, grzeszy, zaprzecza i obraża Boga i Jego działanie wobec panującej pandemii. 

Naprawdę pięknie było każdego ranka słuchać tej relaksującej muzyki, a następnie słuchać głosu, który skłaniał nas do modlitwy w pierwszej kolejności, przyzywając towarzystwa Dziewicy Maryi, by to Ona prosiła z nami o przyjście Ducha Świętego. Słowo Bożego w każdym  spotkaniu, pozwalało nam się zatrzymać i wypełnić nasze dusze. Następnie mogliśmy uważnie słuchać mistycznych przeżyć Świętej, która żyła niepełna 100 lat temu teraz pośród kontrowersyjnych momentów  historii współczesnej ludzkości.

Modlitwa ta  oddawała nas Matce Bożej, aby to Ona zanosiła nasze potrzeby i doświadczenia i składała w  Sercu Jej Umiłowanego Syna ale przede wszystkim motywowała nasze życie by stawało się podobne do Jej życia. Ona także doświadczyła bólu, cierpienia i radości a mimo to zawsze wypełniała Wolę Boga. Dlatego jeśli pójdziemy do Dziewicy Maryi Ona poprowadzi nas w naszej modlitwie, podpowie , jak prosić o Moc, którą daje tylko Duch Święty, jak ufać Bogu w każdym doświadczeniu, jeśli zostanie dane mam cierpienie z ręki Boga, będziemy wiedzieli, jak je przyjąć i jak pokładać nadzieję w Żywym Źródle, jak zaufać Bożemu Miłosierdziu, wytrwać na modlitwie i wierząc odkrywać działanie Boga we wszystkim, co dzień po dniu przynosi nam w życie.

Wersety z różnych Psalmów przypominały nam, by wielbić i czcić Króla Królów oraz wyostrzyć zmysły duszy, aby zawsze być WDZIĘCZNYMI. Podzieliliśmy się z tymi treściami  z kapłanami, osobami konsekrowanymi, świeckimi, rodziną, przyjaciółmi i grupami, które jakoś nie mogły tego zrobić bezpośrednio ze strony.

Tysiące podziękowań za to, że pozwoliliście nam czuć się blisko Trójcy Świętej Która jest Siłą ponad wszelką siły, Mocą ponad wszelkie moce. Być blisko Dziewicy Maryi jako Wzoru  do naśladowania i doświadczania  Jej duchowego wsparcie.  Być blisko Świętej siostry Faustyny, ale nade wszystko, stało się to pomocą aby zbliżyć się do bliźnich, abyśmy wszyscy odrzucając egoizm mogli przeżywać radość z bycia Apostołami Bożego Miłosierdzia, budując  Mistyczne Ciała Chrystusa i ćwicząc się w czynach Miłosierdzia. A zachęcanie do poświęcenia się własnym aktem było piękne.

Jezu, ufam Tobie! Maryjo, Tobie się zawierzam!

Leokadia z USA:

Chciałabym podziękować Kochanym Siostrom, za to piękne przygotowanie do Zawierzenia się Miłosierdziu Bożemu przez Maryję, które przynosiło mi pokój i radość. Ofiarowanie każdego dnia poszczególnych elementów w sobie, w swoim życiu, obudziło we mnie wiele wspomnień i pragnień mojego serca. Nigdy bym sama nie przeszła takiego doświadczenia gdyby nie było tego powierzenia. Naprawdę czułam, że oddawałam Bogu w całości moje życie i to co na nie się składa; bóle, niepokoje i radości. Piękne teksty pomagały mi czuć zaufanie w oddaniu siebie  Miłości, Miłosierdziu, i Mądrości Boga. Zaufanie że  będę prowadzona, strzeżona i kształtowana według planu Bożego i będę się stawała tą osobą którą zaplanował Bóg. 

Czuję w sobie światło  i siłę by współpracować z Bogiem by stawać się tą osobą. Całe powierzenie przeniknięte było łagodną Miłością i pokojem. Wydrukowałam akt powierzenia się i planuje je powtarzać regularnie żeby przypominać sobie hojność i miłosierdzie miłującego Boga do którego należę. Kiedy nie będę już odizolowana przez pandemię, będę składała to zawierzenie moje przed Najświętszym Sakramentem, z księdzem proboszczem jako świadkiem. Te 30 dni to były podróż Miłości.