Wprowadzenie 07.05.2020

Wprowadzenie do modlitwy słowem Bożym (J 13, 16-20)

„Kiedy Jezus umył uczniom nogi, powiedział im: “Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Sługa nie jest większy od swego pana ani wysłannik od tego, który go posłał. Wiedząc to będziecie błogosławieni, gdy według tego będziecie postępować. Nie mówię o was wszystkich. Ja wiem, których wybrałem; lecz potrzeba, aby się wypełniło Pismo: Kto ze Mną spożywa chleb, ten podniósł na Mnie swoją piętę. Już teraz, zanim się to stanie, mówię wam, abyście, gdy się stanie, uwierzyli, że Ja jestem. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto przyjmuje tego, którego Ja poślę, Mnie przyjmuje. A kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał”.

Z „Dzienniczka” Św. Siostry Faustyny:

„Teraz połóż głowę na piersiach moich, na sercu moim i zaczerpnij z niego siły i mocy na wszystkie cierpienia, bo gdzie indziej nie znajdziesz ulgi, pomocy ani pociechy. Wiedz o tym, że wiele, wiele cierpieć będziesz, ale niech cię to nie przeraża, ja jestem z tobą” (Dz. 36).

„Ja chcę być podobna do Ciebie, Jezu, do Ciebie ukrzyżowanego, umęczonego, upokorzonego. Jezu, odbij na duszy i sercu moim swoją pokorę. Kocham Cię, Jezu, do szaleństwa. Ciebie wyniszczonego, takiego, jak Cię wskazuje prorok, jakby nie mógł w Tobie dostrzec postaci ludzkiej dla wielkich boleści. W takim stanie kocham Cię, Jezu, do szaleństwa. Boże wiekuisty i niezmierzony, co uczyniła z Ciebie miłość…?” (Dz. 267).

Refleksje

„Poprosili o króla i powołał Bóg: Saula, Dawida, Jezusa”. Bóg powołał też innych królów i królowe: Maryję, Miriam, Franciszka, Wojciecha, Bartosza. Każdy jest trochę królem-sługą: nad kościołem, zgromadzeniem, stowarzyszeniem, firmą, gospodarstwem, rodziną.

Król Królów powiedział Faustynie, że mamy Go naśladować i że nasze życie ma być takie jak Jego od kołyski aż po grób. Mi to samo powiedział kilka dni temu w czasie majówki, poprzez znalezienie w moim lesie korony najpotężniejszego i najbardziej majestatycznego króla lasu – jelenia. W zależności od tego, jak się tą koronę ułoży – może być albo chwalebna albo cierniowa. W ten sposób dał mi Pan poznać, że takie też ma być moje dalsze życie wg. wzoru życia Króla-Jezusa. Oczywiście o ile zacisnę zęby i nie będzie we mnie buntu, jak to już wiele razy bywało. 

Jeszcze nie jestem na tym etapie rozwoju życia duchowego, aby jak Faustyna chcieć być podobnym do Jezusa w cierniowej koronie umęczonego i upokorzonego (choć już miałem takie okresy w życiu, to starałem się je odrzucić a nie przyjąć). Nie będę się modlił ani o cierpienie ani o chwałę, ale postaram się przyjąć wszystko, co Bóg zaplanował dla mnie od wieków, a szczególnie to, co miałoby rozreklamować Miłosierdzie Boże na cały świat.

Bartek

 

Słuchajcie prawdziwego Słowa!

Ewangelia (J 13, 16-20)
„Ja wiem których wybrałem”. Pochylam głowę przed Tym, który powiedział te Słowa. Czuję w sercu radość i zakłopotanie, bo te słowa są skierowane do mnie. Jezus wybierając apostołów, spośród wielu, wybrał również i mnie. Jezus mi zaufał, ale czy jestem godny, tego wyróżnienia? Czy podołam zadaniom, które daje mi Pan? Czy potrafię kochać Go więcej? Czy potrafię miłować bliźniego bardziej? Ufam, że tak, ale proszę Cię JEZU o potrzebne Łaski!!!

Ci którzy czytali te słowa, PROSZĘ o modlitwę! Chwała Panu!

a.s. 

 

„Już teraz, zanim się to stanie, mówię mam, abyście gdy się stanie, uwierzyli, że JA JESTEM” (J 13, 19)

Jezus mówi mi o trudnych czasach, które będą mnie spotykać w życiu. Chce mnie utwierdzić w przekonaniu, że bez względu na wszystko On będzie trwał przy mnie i w Nim mogę szukać oparcia. Życie traci sens kiedy zaczynasz wierzyć rzeczom tego świata, a Tego, który JEST w codzienności – traktujesz odświętnie.

S.P.