13/14 września 84 rocznica objawienia Koronki do Miłosierdzia Bożego

Z tej oka­zji roz­po­czy­na­my cykl roz­wa­żań na temat Koron­ki do Miło­sier­dzia Boże­go. Dla­cze­go war­to odma­wiać tę Koron­kę? Dla­cze­go ta modli­twa jest taka sku­tecz­na? 

Jak to się wszyst­ko zaczę­ło? Jak odma­wiać Koron­kę do Mio­sier­dzia Boże­go? Poczy­taj­my:

…w pią­tek 13 IX [1935].

Wie­czo­rem, kie­dy byłam w swo­jej celi, ujrza­łam anio­ła, wyko­naw­cę gnie­wu Boże­go. Był w sza­cie jasnej, z pro­mien­nym obli­czem, obłok pod jego sto­pa­mi, z obło­ku wycho­dzi­ły pio­ru­ny i bły­ska­wi­ce do rąk jego, a z ręki jego wycho­dzi­ły i dopie­ro doty­ka­ły zie­mi. Kie­dy ujrza­łam ten znak gnie­wu Boże­go, któ­ry miał dotknąć zie­mię, a szcze­gól­nie pew­ne miej­sce, któ­re­go wymie­nić nie mogę dla słusz­nych przy­czyn, zaczę­łam pro­sić anio­ła, aby się wstrzy­mał chwil kil­ka, a świat będzie czy­nił poku­tę. Jed­nak niczym proś­ba moja była wobec gnie­wu Boże­go…. Zaczę­łam bła­gać Boga za świa­tem sło­wa­mi wewnętrz­nie sły­sza­ny­mi” (Dz. 474).

Kie­dy się tak modli­łam, ujrza­łam bez­sil­ność anio­ła, i nie mógł wypeł­nić spra­wie­dli­wej kary, któ­ra się słusz­nie nale­ża­ła za grze­chy. Z taką mocą wewnętrz­ną jesz­cze się nigdy nie modli­łam jako wten­czas. Sło­wa, któ­ry­mi bła­ga­łam Boga, są nastę­pu­ją­ce: Ojcze Przed­wiecz­ny, ofia­ru­ję Ci Cia­ło i Krew, Duszę i Bóstwo naj­mil­sze­go Syna Two­je­go, a Pana nasze­go Jezu­sa Chry­stu­sa, za grze­chy nasze i świa­ta całe­go; dla Jego bole­snej męki miej miło­sier­dzie dla nas (Dz. 475).

Na dru­gi dzień rano, kie­dy weszłam do naszej kapli­cy, usły­sza­łam te sło­wa wewnętrz­nie: Ile razy wej­dziesz do kapli­cy, odmów zaraz tę modli­twę, któ­rej cię nauczy­łem wczo­raj… Modli­twa ta jest na uśmie­rze­nie gnie­wu moje­go, odma­wiać ją będziesz… na zwy­kłej czą­st­ce różań­ca w spo­sób nastę­pu­ją­cy: naj­pierw, odmó­wisz jed­no Ojcze naszZdro­waś Mary­jo, i Wie­rzę w Boga, następ­nie na pacior­kach Ojcze nasz mówić będziesz nastę­pu­ją­ce sło­wa: Ojcze Przed­wiecz­ny, ofia­ru­ję Ci Cia­ło i Krew, Duszę i Bóstwo naj­mil­sze­go Syna Two­je­go, a Pana nasze­go Jezu­sa Chry­stu­sa, na prze­bła­ga­nie za grze­chy nasze i świa­ta całe­go; na pacior­kach Zdro­waś Mary­jo będziesz odma­wiać nastę­pu­ją­ce sło­wa: Dla Jego bole­snej męki miej dla nas i świa­ta całe­go. Na zakoń­cze­nie odmó­wisz trzy­krot­nie te sło­wa: Świę­ty Boże, Świę­ty Moc­ny, Świę­ty Nie­śmier­tel­ny, zmi­łuj się nad nami i nad całym świa­tem (Dz. 476).

Koron­ka do Miło­sier­dzia Boże­go jest więc modli­twą bła­gal­ną na uśmie­rze­nie Boże­go gnie­wu; na odda­le­nie kary, któ­ra słusz­nie się nale­ży czło­wie­ko­wi. Obja­wie­nie Koron­ki poka­zu­je wyraź­nie, jak bar­dzo Bóg miłu­je czło­wie­ka i nie chce karać zbo­la­łej ludz­ko­ści, ale pra­gnie ją ule­czyć. Ta Koron­ka jest wyra­zem nie­skoń­czo­nej Bożej miło­ści do nas i tro­ski o nasze zba­wie­nie.