Orędzie Miłosierdzia” nr 111

W najnowszym numerze 

ORĘDZIA MIŁOSIERDZIA”

znajdziecie między innymi:

Wydobywanie dobra

Gru­pa teatral­na “Nadzie­ja” dzia­ła przy Aresz­cie śled­czym w War­sza­wie Gro­cho­wie i two­rzy ją 9–15 kobiet, któ­re odby­wa­ją karę pozba­wie­nia wol­no­ści w zakła­dzie pół­otwar­tym. Teatr pod­no­si ich poczu­cie war­to­ści, pozwa­la na pozna­nie wła­snych moż­li­wo­ści, czę­sto nie­uświa­do­mio­nych, poma­ga opa­no­wać wła­sne emo­cje. Dziew­czy­ny uczą się, że moż­na liczyć na dru­gie­go czło­wie­ka. Wcze­śniej nie mia­ły zaufa­nia do innych ludzi, pozo­sta­wio­ne same w jakimś momen­cie swo­je­go życia – zbłą­dzi­ły. Sta­ra­my się im pomóc przy­wró­cić wia­rę w sie­bie, poka­zać, że moż­na żyć nor­mal­nie.

Święci pragną świętych

Świę­ta Fau­sty­na nie stwo­rzy­ła pla­nu oso­bi­stej świę­to­ści, nie scha­rak­te­ry­zo­wa­ła jej, nie odwzo­ro­wa­ła w sobie żad­ne­go ze świę­tych, choć tylu ich widzia­ła i roz­ma­wia­ła z nimi. Odnie­sie­niem dla jej świę­to­ści był sam Bóg, a jedy­nym kry­te­rium wola Boża: “Zro­zu­mia­łam, że wszel­ka dąż­ność do dosko­na­ło­ści cała świę­tość pole­ga na wypeł­nie­niu woli Bożej”.

Duch i krzyż

Każ­dy czło­wiek ma w swo­im życiu do ode­gra­nia jakąś rolę. Zwłasz­cza chrze­ści­ja­nin. Oso­ba ochrzczo­na, napeł­nio­na Duchem Świę­tym, jest powo­ła­na, aby w mocy tegoż Ducha ewan­ge­li­zo­wać. Paweł z Tar­su odkrył taką swo­ją życio­wą misję. Jed­nak o sku­tecz­no­ści apo­sto­ło­wa­nia, jak sam się prze­ko­nał na Are­opa­gu, nie decy­du­ją ludz­kie zdol­no­ści.

Świadectwa

Jeste­śmy mał­żeń­stwem od 21 lat. Pięć lat temu uro­dzi­ła się nam cór­ka Mał­go­sia. Tydzień po jej uro­dze­niu dowie­dzie­li­śmy się, że jest poważ­nie cho­ra na bar­dzo rzad­ką cho­ro­bę gene­tycz­ną. Mał­go­sia bar­dzo cier­pia­ła, zmar­ła na OIOMCZD w 15. dobie życia. Wte­dy też dowie­dzie­li­śmy się , że obo­je z mężem jeste­śmy nosi­cie­la­mi zmu­to­wa­ne­go genu i w naszym przy­pad­ku ist­nie­je 25% ryzy­ko, że uro­dzi się nam cho­re dziec­ko. Ból i ogrom­na tęsk­no­ta za utra­co­nym dziec­kiem spra­wi­ły, że mimo nasze­go wie­ku pra­gnę­li­śmy mieć jesz­cze dzie­ciąt­ko.

Miłosierdzie Boże dla świata całego, więc i dla mnie

Jestem bar­dzo szczę­śli­wy, że mogę słu­żyć Jezu­so­wi jako świec­ki kon­se­kro­wa­ny i Apo­stoł Boże­go Miło­sier­dzia, żyjąc Jego miło­sier­dziem i gło­sząc je. Z pew­no­ścią w mojej posłu­dze poma­ga sam Jezus jak i św. Sio­stra Fau­sty­na oraz przy­na­leż­ność do Sto­wa­rzy­sze­nia Apo­sto­łów Boże­go Miło­sier­dzia “Fau­sti­num”.