Orędzie Miłosierdzia” nr 110

W najnowszym numerze 

ORĘDZIA MIŁOSIERDZIA”

znajdziecie między innymi:

Miłosierdzie aż po ofiarę z życia

Do Zgro­ma­dze­nia Sióstr Mat­ki Bożej Miło­sier­dzia wstą­pi­ła wcze­śniej niż św. Fau­sty­na, bo w 1912 roku, ale cało­pal­ną ofia­rę ze swe­go życia zło­ży­ła póź­niej – 5 paź­dzier­ni­ka 1952 roku – w inten­cji, by miło­sier­dzie Boże ogar­nę­ła całą ludz­kość, a świę­to Miło­sier­dzia było uro­czy­ście zatwier­dzo­ne i obcho­dzo­ne. Sio­stra Ksa­we­ra, Jani­na Olsza­mow­ska (1883–1970). 

Posługa Domu Miłosierdzia im. św. Faustyny 

Kie­dy zosta­łem wyświę­co­ny na bisku­pa, wyzna­czy­łem nastę­pu­ją­ce cele: chcę, aby w die­ce­zji Boże Miło­sier­dzie doszło przez nas do coraz więk­szej licz­by miejsc i dotar­ło do naj­bied­niej­szych. Aby to uczy­nić, uru­cho­mia­my Domy Miło­sier­dzia, do któ­rych powo­łu­ję do współ­pra­cy tych, któ­rzy już zosta­li dotknię­ci przez Boże Miło­sier­dzie.

Jedność i podziały

Wszy­scy chce­my dobrze, ale cza­sem wycho­dzi źle. Każ­de­mu z nas zale­ży na wza­jem­nej zgo­dzie, lecz w prak­ty­ce życia utrzy­ma­nie jed­no­ści we wspól­no­cie: czy to rodzin­nej, para­fial­nej, czy też w pra­cy, w szko­le oka­zu­je się nie­raz bar­dzo trud­ne. Dla­cze­go?

Świadectwa

We wrze­śniu 2010 roku tra­fi­łam do szpi­ta­la w bar­dzo cięż­kim sta­nie, moje ner­ki nie pra­co­wa­ły, w kościach były dziu­ry, mia­ła sil­ną ane­mię i wyrok: szpi­czak mno­gi, ostat­nie sta­dium cho­ro­by. Mia­łam wte­dy 36 lat i leka­rze dali mi 3 mie­sią­ce życia…

Promieniować Jego Miłosierdziem

Nasza piel­grzym­ka do Pol­ski podą­ża śla­da­mi trzech wiel­kich świę­tych miło­sier­dzia: św. Jana Paw­ła II, św. Mak­sy­mi­lia­na Kol­be­go i św. Fau­sty­ny. Roz­po­czę­li­śmy podróż od War­sza­wy, byli­śmy w Nie­po­ka­la­no­wie i teraz jeste­śmy w Kra­ko­wie, skąd wyjeż­dża­my do Oświę­ci­mia, Wado­wic i Czę­sto­cho­wy. W Sank­tu­arium Boże­go Miło­sier­dzia w Kra­ko­wie-Łagiew­ni­kach zbie­ga­ją się dro­gi tych trzech świę­tych: tu żyła i modli­ła się św. Fau­sty­ny, tu przy­cho­dził św. Jan Paweł II, a współ­bra­cia św. Mak­sy­mi­lia­na (bra­cia fran­cisz­ka­nie) stąd otrzy­ma­li maszy­ny do dru­kar­ni.