Ostatki 2019

Cze­ka­łem na cie­bie, aby się podzie­lić cier­pie­niem, bo któż lepiej zro­zu­mie cier­pie­nie Moje, jak nie oblu­bie­ni­ca Moja? (Dz. 348)

Wraż­li­we ser­ce Sio­stry Fau­sty­ny nie pomi­ja­ło żad­nej oka­zji, współ­czuć cier­pie­niom Jezu­sa. Szcze­gól­nie trud­ne chwi­le prze­ży­wa­ła przed Wiel­kim Postem, gdy dobie­gał koń­ca czas kar­na­wa­ło­we­go sza­leń­stwa. Pisa­ła w Dzien­nicz­ku:  Ostat­ki. W ostat­nie te dwa dni kar­na­wa­łu pozna­łam wiel­ki nawał kar i grze­chów. Dał mi Pan poznać w jed­nym momen­cie grze­chy świa­ta całe­go w dniu tym popeł­nio­ne. Zemdla­łam z prze­ra­że­nia i pomi­mo że znam całą głę­bię miło­sier­dzia Boże­go, zdzi­wi­łam się, że Bóg pozwa­la ist­nieć ludz­ko­ści. I dał mi Pan poznać, kto pod­trzy­mu­je ist­nie­nie tej ludz­ko­ści: to są dusze wybra­ne. Kie­dy dopeł­ni się mia­ra wybra­nych, świat ist­niał nie będzie (Dz. 926). 

Kim są owi „wybra­ni”? Gdy prze­glą­da­my kar­ty Dzien­nicz­ka, odno­si­my wra­że­nie, że Sio­stra Fau­sty­na opi­su­je w ten spo­sób świę­tych: Jezu, roz­ko­szy mej duszy, aniel­ski Chle­bie, pogrą­ża się cała isto­ta moja w Tobie i żyję Twym Boskim życiem, jak wybra­ni w nie­bie (Dz.1393). Ale nie tyl­ko tych, któ­rzy już oglą­da­ją Boga, lecz i tych, któ­rzy zde­cy­do­wa­li się „żyć życiem Jezu­sa” już tu na zie­mi.  Czy jeste­śmy wśród nich? Czy bar­dziej przej­mu­je­my się naszym cier­pie­niem, czy cier­pie­niem Jezu­sa? Jego wolą, czy naszy­mi pla­na­mi? 

Duchu Świę­ty, przyjdź nam z pomo­cą! Spraw, aby owo wybra­nie, jakie przy­pie­czę­to­wa­łeś na naszym chrzcie świę­tym, dopeł­ni­ło się w nie­bie.