Jezu, proszę Cię za Ojczyznę moją, broń jej przed napaścią wrogów” (Dz.240)

To tyl­ko jed­na z wie­lu modlitw w inten­cji Pol­ski, jaką może­my zna­leźć w “Dzien­nicz­ku” Sio­stry Fau­sty­ny. Miłość do Ojczy­zny wyra­ża­ła ona nie tyl­ko przez modli­twę, ale i podej­mo­wa­ne cier­pie­nie. Pisa­ła: Ojczy­zno moja kocha­na, Pol­sko, o gdy­byś wie­dzia­ła, ile ofiar i modłów za cie­bie do Boga zano­szę. Ale uwa­żaj i odda­waj chwa­łę Bogu, Bóg cię wywyż­sza i wyszcze­gól­nia, ale umiej być wdzięcz­na (Dz.1038). Nie­któ­re z wizji doty­czą­cych nasze­go kra­ju były prze­ra­ża­ją­ce, gdyż pozwa­la­ły jej dostrzec skut­ki przy­szłych kata­strof i kar za grze­chy. Dobrze wie­dzia­ła, że jej dobre uczyn­ki nie są w sta­nie wyna­gro­dzić Bogu za grze­chy, dla­te­go łączy­ła je z krwią Jezu­sa – jedy­ną ceną, któ­ra ma moc odwró­cić spra­wie­dli­wy gniew Ojca: Pew­ne­go dnia powie­dział mi Jezus, że spu­ści karę na jed­no mia­sto, któ­re jest naj­pięk­niej­sze w Ojczyź­nie naszej. Kara ta mia­ła być taka, jaką Bóg uka­rał Sodo­mę i Gomo­rę. Widzia­łam wiel­kie zagnie­wa­nie Boże i dreszcz napeł­nił, prze­szył mi ser­ce. Mil­cze­niem modli­łam się. Po chwi­li powie­dział mi Jezus: Dzie­cię Moje, łącz się ści­śle w cza­sie ofia­ry ze Mną i ofia­ruj Ojcu nie­bie­skie­mu krew i rany Moje na prze­bła­ga­nie za grze­chy mia­sta tego. Powta­rzaj to bez prze­stan­ku przez całą Mszę świę­tą. Czyń to przez sie­dem dni. Siód­me­go dnia ujrza­łam Jezu­sa w obło­ku jasnym i zaczę­łam pro­sić, aże­by Jezus spoj­rzał na mia­sto i na kraj nasz cały. Jezus spoj­rzał się łaska­wie. Kie­dy spo­strze­głam życz­li­wość Jezu­sa, zaczę­łam Go bła­gać o bło­go­sła­wień­stwo. Wtem rzekł Jezus: Dla cie­bie bło­go­sła­wię kra­jo­wi całe­mu. I uczy­nił duży znak krzy­ża ręką nad Ojczy­zną naszą. Radość wiel­ka napeł­ni­ła duszę moją, widząc dobroć Boga (Dz.39). 

Nie wszyst­kie jed­nak wizje mia­ły tak opty­mi­stycz­ny koniec. Potwier­dza­ją to notat­ki jej spo­wied­ni­ka: Idąc za radą św. Jana od Krzy­ża, zawsze pra­wie opo­wia­da­nia sio­stry Fau­sty­ny trak­to­wa­łem obo­jęt­nie i nie pyta­łem o szcze­gó­ły. W tym wypad­ku rów­nież nie zapy­ta­łem, jaki to los ma spo­tkać Pol­skę, że ona tak ubo­le­wa? Sama zaś mi tego nie powie­dzia­ła, tyl­ko wes­tchnąw­szy zakry­ła twarz od zgro­zy obra­zu, któ­ry praw­do­po­dob­nie wów­czas widzia­ła (Moje wspo­mnie­nia o śp. Sio­strze Fau­sty­nie, Ks. Michał Sopoć­ko spo­wied­nik sio­stry Fau­sty­ny: http://www.faustyna.eu/sopocko_faustyna.htm)

Co widzisz dziś Sio­stro Fau­sty­no, gdy nasza Ojczy­zna świę­tu­je 100-lecie odzy­ska­nia nie­pod­le­gło­ści? Wie­my, że nie zre­zy­gnu­jesz z modli­twy za Pol­skę, bo obie­ca­łaś, że nie skoń­czy się two­je posłan­nic­two  ze śmier­cią, ale się zacznie (por. Dz.281). Pro­si­my, wsta­wiaj się za nami, aby­śmy byli wier­ni miło­ści, jaką obda­rzył nas Chry­stus. Chroń nas przed podzia­ła­mi, nie­na­wi­ścią, rywa­li­za­cją. Niech wypeł­ni się na nas obiet­ni­ca, jaką wypo­wie­dział do cie­bie Jezus: Pol­skę szcze­gól­nie umi­ło­wa­łem, a jeże­li posłusz­na będzie woli Mojej, wywyż­szę ją w potę­dze i świę­to­ści. Z niej wyj­dzie iskra, któ­ra przy­go­tu­je świat na osta­tecz­ne przyj­ście Moje (Dz.1732).

 

Prze­czy­taj tak­że:

Komentarze są wyłączone.